Naturalny Kolagen NTC - opinia!
Około półtora miesiąca temu otrzymałam do przetestowania Kolagen NTC i dziś mogę spokojnie przedstawić Wam moje wrażenie po jego stosowaniu.
Dla przybliżenia tematu słowo wstępu od producenta:
NTC to aktywny kolagen
nowej generacji w formie skoncentrowanego żelu, w 100% naturalny.
Doskonale nawilża, wygładza i uelastycznia skórę oraz wspomaga jej
odnowę komórkową, skutecznie zapobiegając szeregowi dolegliwości.
Regularnie używany do codziennej pielęgnacji efektywnie spowalnia
procesy starzenia skóry. Polecany w każdym wieku szczególnie dla kobiet powyżej 25 roku życia.Więcej informacji znajdziecie na stronie producenta (klik).
Opakowanie: Kolagen NTC dostępny jest w 2 wersjach 50ml oraz 300ml, ja posiadam wersję 50ml. Moja wersja to szklana butelka z pompką, za co duży plus, takie rozwiązanie umila aplikację i przez to kosmetyki z pompką zawsze najczęściej kupuję. Butelka jest smukła, dobrze trzyma się ją w ręce, a pompka i jej pokrywka są solidnie wykonane z grubszego plastiku. Jest opisana po polsku i znajdują się na niej podstawowe informacje o produkcie. Całość zapakowana jest dodatkowo w kartonik z dokładnie opisaną ulotką.
Moja opinia po 1,5 miesiąca stosowania:
Skład jest bardzo czytelny, bo są w nim tylko naturalne składniki (woda, kolagen, kwas mlekowy, kwas hialuronow), bez żadnych dodatkowych barwników, parabenów czy konserwantów. Ma postać żelu o naturalnym kolorze z maleńkimi ciemnymi drobinkami, które zanikają po nałożeniu go na skórę. Zapach jest specyficzny, nie jest nieprzyjemny, ale też nie pachnie pięknie, ponieważ jest po prostu naturalny, nie pachnie "rybami". Jak już wspomniałam pompka skutecznie zachęcała mnie do stosowania i najczęściej nakładałam kosmetyk raz dziennie (wieczorem), a kiedy miałam trochę więcej czasu przed pracą, nakładałam i rano. Producent wyraźnie nakreślił jak stosować produkt i zaleca minimum 5 minutowy masaż i wklepywanie kolagenu, ale ja w pierwszy dzień nałożyłam tylko produkt i nie wmasowałam go w skórę, co spowodowało "ściągnięcie". Kolejnego dnia się poprawiłam i po krótkim masażu skóry twarzy produkt całkowicie się wchłonął, dzięki czemu przeniknął do skóry właściwej, a nie działał tylko powierzchniowo, choć nadal czułam delikatnie uczucie ściągnięcia.
Pierwsze efekty zauważyłam od razu po aplikacji, skóra była gładka jak pupa niemowlęcia, a po kilku dniach pory widocznie zwężone. Zauważyłam też, że skóra nie wydziela tyle sebum, a od zawsze mam z tym problem. W żadnym stopniu mnie nie uczulił i nie podrażnił skóry.
Jest to kosmetyk do codziennej pielęgnacji i po jego nałożeniu spokojnie można nałożyć krem czy podkład, należy tylko pamiętać, że NTC nie powinno się mieszać z innymi kremami ponieważ one zatykają pory i NTC nie przeniknie do skóry właściwej. Aplikację można zakończyć użyciem ulubionego kremu lub balsamu, należy jednak pamiętać aby nie zawierały w swoim składzie związków cynku, siarki, kwasów owocowych i salicylowych, ceramidu, cytokinu czy retinolu. Jest to bardzo ważne, ponieważ wymienione substancje powodują, że kolagen traci swoje właściwości. W przypadku kiedy chcielibyśmy użyć takiego kremu, należy odczekać ok. 40 min.
Produkt jest bardzo wydajny, spokojnie wystarczył mi na 1,5 miesiąca, a stosowała też go moja mama od czasu do czasu. Jestem też bardzo ciekawa jego działania na blizny i chciałabym kontynuować jego stosowanie. Mam sporą bliznę na nodze od ugryzienia psa i chciałabym zmniejszyć jej widoczność.
Dostępność: Do kupienie na stronie producenta (klik) w cenie 195zł/50 ml oraz 495zł/300ml.
Podsumowując jestem bardzo zadowolona z pierwszych efektów i bardzo ciekawa kolejnych. Produkt ten jest w pełni naturalny, a przez to działa tak dobrze. Nie jest to kosmetyk tani i wiem, że nie każdy może sobie na niego pozwolić.
Czy ktoś z Was stosował już podobny lub ten właśnie kosmetyk? Jak działał, czy stosowaliście go też na blizny?Pierwsze efekty zauważyłam od razu po aplikacji, skóra była gładka jak pupa niemowlęcia, a po kilku dniach pory widocznie zwężone. Zauważyłam też, że skóra nie wydziela tyle sebum, a od zawsze mam z tym problem. W żadnym stopniu mnie nie uczulił i nie podrażnił skóry.
Jest to kosmetyk do codziennej pielęgnacji i po jego nałożeniu spokojnie można nałożyć krem czy podkład, należy tylko pamiętać, że NTC nie powinno się mieszać z innymi kremami ponieważ one zatykają pory i NTC nie przeniknie do skóry właściwej. Aplikację można zakończyć użyciem ulubionego kremu lub balsamu, należy jednak pamiętać aby nie zawierały w swoim składzie związków cynku, siarki, kwasów owocowych i salicylowych, ceramidu, cytokinu czy retinolu. Jest to bardzo ważne, ponieważ wymienione substancje powodują, że kolagen traci swoje właściwości. W przypadku kiedy chcielibyśmy użyć takiego kremu, należy odczekać ok. 40 min.
Produkt jest bardzo wydajny, spokojnie wystarczył mi na 1,5 miesiąca, a stosowała też go moja mama od czasu do czasu. Jestem też bardzo ciekawa jego działania na blizny i chciałabym kontynuować jego stosowanie. Mam sporą bliznę na nodze od ugryzienia psa i chciałabym zmniejszyć jej widoczność.
Dostępność: Do kupienie na stronie producenta (klik) w cenie 195zł/50 ml oraz 495zł/300ml.
Podsumowując jestem bardzo zadowolona z pierwszych efektów i bardzo ciekawa kolejnych. Produkt ten jest w pełni naturalny, a przez to działa tak dobrze. Nie jest to kosmetyk tani i wiem, że nie każdy może sobie na niego pozwolić.
Kurcze szkoda, ze ma kwas mlekowy bo ja mam na niego uczulenie :(
OdpowiedzUsuńUuu to faktycznie szkoda :( Ja jak dotąd nie rozpoznałam u siebie żadnych uczuleń.
UsuńOstatnio mam straszną ochotę na kolagen (starzeje się chyba:-) ) .
OdpowiedzUsuńDobry kolagen i od razu poczujesz się lepiej :)
UsuńMama byłaby zadowolona :)
OdpowiedzUsuńMoja też podbierała i sobie chwali.
UsuńNiestety nie znam i nie uzywam jeszcze kremow tego typu, choc powinnam
OdpowiedzUsuńNiedługo trzeba będzie pomyśleć o takim kremie, tymczasem stosuję kosmetyki clarena :)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy kosmetyk, ale ta cena jednak odstrasza heh. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :**
Kolagen jest dobry dla naszego biustu, ponieważ znajdują się w nim więzadła Coopera :) Warto też szukać kolagenu w produktach, które jemy, np. taka galareta (nie galaretka słodka, tylko taka z mięsem). Polecam to wszystkim Paniom, które chcą mieć większy biust :)
OdpowiedzUsuńZapraszam też do mnie : http://takpoprostuzyc.blogspot.com/
dla mnie mega drogi, są tańsze kremy z kolagenem
OdpowiedzUsuńWiadomo, że w przypadku kolagenu zawsze na efekt trzeba trochę poczekać.. jednak wcześniej czy później na pewno warto zainwestować w taki kosmetyk.
OdpowiedzUsuń