Relacja z podróży: Malta i Gozo

Grudniowy wyjazd na Maltę był dość spontanicznym wyborem, choć delikatnie myślałam o tym punkcie na mapie od jakiegoś czasu. Wszystko zabukowałam na tydzień przed wylotem i ceny okazały się bardzo atrakcyjne, cały tygodniowy wyjazd nie kosztował mnie wiele, a był w 100% udany i długo będę go wspominać.
Przed wylotem przejrzałam bloga maltaigozo.pl, który zawiera mnóstwo praktycznych informacji, a w podróż zabrałam przewodnik Thomasa Cooka. To wszystko wystarczyło mi, aby spokojnie i bez problemów zwiedzić Maltę i Gozo. Po wyspach poruszałam się komunikacją miejską (autobusami), a z Malty na Gozo popłynęłam promem.
Trochę obawiałam się pogody, jaką zastanę na miejscu, ale byłam pozytywnie zaskoczona od pierwszego dnia. Temperatura wahała się od 16-22 stopni Celsjusza, a przez tydzień pobytu tylko jeden dzień był deszczowy. Było oczywiście wietrznie, ale tego spodziewałam się już przed wylotem.
Wybrałam hotel w miejscowości Sliema, z której miałam połączenia do większości miejsc, które mnie interesowały. Sliema to także całkiem sporo sklepów, centrum handlowe, restauracje i kluby. A do pobliskiego St. Julian's miałam tylko kilka minut spacerkiem.
W dzień przyjazdu delikatnie "skubnęłam" Malty, a każdego kolejnego dnia brałam "większe kęsy".
Sfotografowałam wiele, aby podzielić się z Wami tym pięknem!
Valletta - stolica Malty
Wąskie uliczki i schody Valletty oraz Mdiny <3
St. Julian's i zatoka Spinola Bay
Na Klifach Dingli odetchnęłam pełną piersią !
Marsaxlokk - wieś rybacka z mnóstwem kolorowych łodzi kołyszących się przy nabrzeżu.
This is Malta!
Potwierdzam, że jedzenie jest smaczne, a porcje dość spore. Na Malcie przeważa kuchnia Włoska oraz Brytyjska.
Popeye Village ^^ to wioska turystyczna, zbudowana w 1979 roku w malowniczej zatoce Anchor położonej w
północno-zachodnim narożniku wyspy Malta, jako plan filmowy musicalu
Popeye opowiadającego o perypetiach nieustraszonego, nieco porywczego
marynarza o dobrym sercu.
Na Gozo odwiedziłam Azure Window i pokochałam bez pamięci <3
Dingli Cliffs, Mellieha Bay, Azure Window
Trampki zaprowadziły mnie w te wszystkie miejsca i spisały się na medal. Teraz rozglądam się już za nowym kolorem, może turkus?
Oprócz tych wszystkich miejsc Malta kojarzyć mi się będzie z mnóstwem uśmiechniętych ludzi, palaczy, biegaczy, dziwnymi drogeriami, które są raczej czymś w rodzaju apteki oraz świetnie zorganizowaną komunikacją miejską.
This is Malta!










zazdraszczam :)
OdpowiedzUsuńPolecam, Malta jest cudowna!
UsuńPiękne zdjęcia, piękne miejsce :)
OdpowiedzUsuńCudowne, zamierzam tam jeszcze wrócić :)
UsuńTeż bym w takie miejsce chętnie pojechała :)
UsuńPiekne widoki! Zazdroszcze takiego wypadu!
OdpowiedzUsuńOjej przepięknie tam! :)
OdpowiedzUsuńale pięknie :)
OdpowiedzUsuńPięknie :))
OdpowiedzUsuńwow ale pieknie !! chcialabym kiedys tam byc :))
OdpowiedzUsuńCoś pięknego <3
OdpowiedzUsuńAle masz dobrze! Uwielbiam podróże :)
OdpowiedzUsuńPiękne miejsce, cudnowne skały, i ten krajobraz... Do tego pyszne jedzenie, piwko i można odpoczywać... Z tym,że ja na pewno nie leżałabym na plaży, wolę zwiedzać i się wspinać. Lubię aktywnie spędzać taki wypoczynek, wtedy czuję się spełniona i nabieram więcej wiary w swoje własne możliwości! Pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuńNo ja tym razem nie plażowałam :P Nie było aż tak ciepło.
UsuńA wyjazdy też najczęściej spędzam aktywnie, choć raz w roku lubię poleniuchować na plaży! :)
Cudowne miejsce <3 i przepiękne zdjęcia <3
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia! Zazdroszczę takiego wypadu ;-) Ciągnie mnie gdzieś w jakieś ciepłe miejsce za granicą, ale na razie kiepsko z tym ;-(
OdpowiedzUsuńWarto poszukać, jest dużo ciekawych opcji w atrakcyjnym cenach.
UsuńWow pizza z jajkiem :D Jeszcze takiej nie jadłam :P
OdpowiedzUsuńPiękne widoczki, szczególnie te nad morzem :)
Ja też pierwszy raz, była smaczna :)
UsuńAle cudowności! Przepięknie, też chcę tam! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Oh, ale pięknie...ile bym dała za odrobinę słońca i ciepełka:)
OdpowiedzUsuńAle musiało być cudownie, zdjęcia są przepiękne :)
OdpowiedzUsuńależ wypad, pięknie. Ja na spontanie zarezerwowałam sobie na marzec wypad do Londynu i wakacje na Cyprze za śmieszne pieniądze. Uwielbiam takie szaleństwa:)
OdpowiedzUsuńTo świetnie!!! Udanych wypadów :)
UsuńJa Londyn chcę odwiedzić jeszcze w styczniu i poszaleć na wyprzedażach.
Ach, co za zdjęcia, co za miejsca! Aż chce się rzucić wszystko i wyjechać. Na pewno się zresetowałaś totalnie :)
OdpowiedzUsuńśliczne widoki :)
OdpowiedzUsuńAż mi narobiłaś chęci na jakąś wyprawę :D
OdpowiedzUsuńO kurczę pozazdrościć takiej eskapady - na zdjęciach wszystko wygląda pięknie, a w rzeczywistości jeszcze lepiej zapewne ♥
OdpowiedzUsuńRozwalają mnie takie widoki...<3 Pięknie tam jest!:)
OdpowiedzUsuńCudownie, kiedy patrzę na te zdjęcia buzia sama się uśmiecha :)
Usuńpiekne zdjęcia, masz talent :) dzięki Tobie Malta dołączyła do listy miejsc, które muszę odwiedzić!
OdpowiedzUsuńDziękuję Kochana :* Koniecznie odwiedź, a może wybierzemy się tam całą paczką razem ^^
UsuńPiękne zdjęcia, aż chce się jechać. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :**
Świetne zdjęcia! Jedyne co mi przeszkadzało na Malcie to te tłumy, gdzie trudno było uchwycić jakiś kadr bez tłumu innych mi podobnych :D Mimo wszystko przyjemna to dość wyspa. Dzięki za Twój punkt widzenia... Jakby kogoś ciekawiły fajne miejsca, bez tłumów to pozwolę sobie podesłać namiar. Myślę, że komuś takie informacje także mogą się przydać http://kolemsietoczy.pl/malta-gozo-ciekawe-miejsca-co-warto-zobaczyc-porady-informacje/
OdpowiedzUsuńDziękuję,
Usuńbyłam w grudniu 2014 i powiem Ci, że nie spotkałam tłumów, wtedy nie było jeszcze tego "szału" na Maltę i spacerowałam sobie spokojnie, często nie spotykałam nikogo na swojej drodze, pustki w autobusach, nawet w samolocie, którym jechałam na Maltę. Cieszę się, że poleciałam wtedy i ominęło mnie to, co dzieje się tam teraz.
Pozdrawiam!