Zapraszam Na Kawę :)
W sierpniu prezentowałam Wam dwa kosmetyki zza naszej wschodniej granicy i bardzo się z nimi polubiłam. Dostałam od Was kilka wiadomości ze wskazówkami oraz nazwami kosmetyków, które polecacie. Niektóre nazwy bardzo mnie rozbawiają :) Nie mniej jednak dalej testuję wschodnie kosmetyki i dziś chcę Wam przedstawić kolejny z nich.
Od bardzo dawna jednym z moich ulubionych żeli pod prysznic jest kremowy żel z ziarnami kawy od Yves Rocher, a teraz dołączył do niego też kawowy scrub do ciała od Organic Shop.
Żelem zachwycałam się już na blogu kilkakrotnie, ale jest tak cudowny, że musicie go poznać! Jego zapach jest bardziej kawowym niż w filiżance. Nie jestem kawoszem, piję tylko rozpuszczalną, ale zapach tego żelu od razu powoduje, że mam ochotę na malutką filiżankę świeżo zaparzonej kawy. Jego kremowa konsystencja, choć troszkę za rzadka i nie należąca do najlepiej pieniących się sprawdza się u mnie dobrze i bardzo ją polubiłam. Nawilża i pielęgnuje skórę, pozostawiając ją pachnącą i delikatną. Jeśli chodzi o wydajność, to u mnie absolutnie nie jest wydajny, ale tylko i wyłącznie przeze mnie :P Jedyne do czego mogę się doczepić to otwieranie, które jest nie lada wyzwaniem ;/
Absolutnie uwielbiam <3
Kosztuje 8,90 zł / 200 ml
Rosyjskie napisy na opakowaniu nic by mi nie powiedziały, gdyby nie napis coffee :P Jest kawa, a ja już prawie jestem "kupiona"! Scrub to niezła tarka, ściera martwy naskórek i radzi sobie z tym bardzo dobrze. Nie wysusza, a pozostawia nawet na skórze lekki film, który potem po umyciu znika. Został stworzony na bazie organicznego oleju z Kawy i Trzcinowego Cukru. Sprawia, że skóra staje się niezwykle miękka i pięknie pachnie. Zapach jest jednak mniej intensywny niż żelu pod prysznic. Konsystencja idealna -nic nie spływa i jest wydajny.
Jego cena to 24 zł / 250 ml. Dostępny w sklepie Kalina.
Od bardzo dawna jednym z moich ulubionych żeli pod prysznic jest kremowy żel z ziarnami kawy od Yves Rocher, a teraz dołączył do niego też kawowy scrub do ciała od Organic Shop.
Absolutnie uwielbiam <3
Kosztuje 8,90 zł / 200 ml
Rosyjskie napisy na opakowaniu nic by mi nie powiedziały, gdyby nie napis coffee :P Jest kawa, a ja już prawie jestem "kupiona"! Scrub to niezła tarka, ściera martwy naskórek i radzi sobie z tym bardzo dobrze. Nie wysusza, a pozostawia nawet na skórze lekki film, który potem po umyciu znika. Został stworzony na bazie organicznego oleju z Kawy i Trzcinowego Cukru. Sprawia, że skóra staje się niezwykle miękka i pięknie pachnie. Zapach jest jednak mniej intensywny niż żelu pod prysznic. Konsystencja idealna -nic nie spływa i jest wydajny.
Jego cena to 24 zł / 250 ml. Dostępny w sklepie Kalina.
Ta dwójka tworzy duet idealny, scrub przygotowuje skórę, niszczy to co niepotrzebne, a żel nadaje jej piękny zapach i delikatność!
Jeśli wśród Waszych ulubieńców jest coś równie kawowego, koniecznie dajcie mi znać :)
gdy napisałaś na fb o kawie to wiedziałam, że będzie coś o żelu YR który UWIELBIAM! :))
OdpowiedzUsuńHeh, już tyle razy go zachwalałam :)
UsuńTen żel z YR uwielbiam! Na peeling mam ochotę :)
OdpowiedzUsuńTo tak jak.. pachnie niesamowicie:)
UsuńJakoś nigdy nie byłam przekonana do kosmetyków o zapachu kawy, ale tak zachwalasz, że chyba kiedyś się skuszę na ten żel :) Aż mam chęć go wypróbować!
OdpowiedzUsuńSpróbuj i koniecznie daj mi znać, jak się sprawdził u Ciebie ;)
UsuńTen kawowy scrub wygląda obłędnie!
OdpowiedzUsuńUwielbiam żelik kawowy z Yves Rocher :)
OdpowiedzUsuńTen kawowy żel jest wspaniały! :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam zapach kawy w kosmetykach, choć podobnie jak Ty do kawosza mi daleko ;) Mam zamiar wybrać się do YR, więc przy okazji na pewno sprawdzę zapach żelu. Kiedyś często gościły w mojej łazience żele tej firmy i zawsze byłam z nich zadowolona.
OdpowiedzUsuńWygladają zachecająco. :)
OdpowiedzUsuńA ja już chciałam się pisać na wspólną kawę :D
OdpowiedzUsuńpeeling wygląda super :) a żele z YR bardzo lubię :)
OdpowiedzUsuńale ochoty narobilas:(
OdpowiedzUsuńOd dawna się czaje na ten żel z YR , ale cały czas nam nie po drodze :<
OdpowiedzUsuńmiałam go, cudny, prawdziwy zapach kawy, istna rozkosz dla kawoszy:P
OdpowiedzUsuńPeeling świetny :) już zaglądam za nim do sklepu :)
OdpowiedzUsuńBrak w magazynie :(
UsuńMiałam ten żel z YR dwa razy i zapach obłędny :)
OdpowiedzUsuńbardzo to lubię! scrub wygląda przepysznie! :P
OdpowiedzUsuńZnam ten Scrub... Za pierwszym razem miałam ochotę go zjeść ;) super zdziera i pozostawia zapach na skórze na bardzo długo ;)
OdpowiedzUsuńbardzo lubię ten ten żel YR :)
OdpowiedzUsuńmam ogromną ochotę spróbować ten scrub :) chyba niedługo znajdzie się u mnie w domu :) póki co króluje Balea :)
OdpowiedzUsuńzaciekawił mnie scrub-chyba go kupię;)
OdpowiedzUsuńPozazdrościć produktów.
OdpowiedzUsuńNa widok scrubu aż mi ślinka cieknie :D Bardzo lubię kawowe kosmetyki :)
OdpowiedzUsuńNie lubię smaku kawy, ale wszelkie peelingi kawowe ubóstwiam :)
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam zapach, smak i wszystko inne, co związane z kawą! Scrub wygląda świetnie! Chętnie wypróbowałabym go na sobie :)
OdpowiedzUsuńNie jestem przekonana co do zapachu kawy w kosmetykach.
OdpowiedzUsuńObserwuję i zapraszam również do mnie :)
http://czarnamyszka1994.blogspot.com/