Halloween'owe zapachy od Yankee Candle !
Ten wpis miałam zamieścić wczoraj, ale źle się czułam i nie dałam rady. Położyłam się spać bardzo wcześnie, a o 3 w nocy obudziłam i przez ponad 2 godziny oglądałam serial "To nie koniec świata' :P Tak właśnie wyglądało moje Halloween.
Wracając do wpisu, skuszona zniżką w sklepie HomeDelight zakupiłam kilka wosków oraz sampler. Wybrałam 2 Halloween'owe zapachy, kilka świątecznych oraz moje ulubione.
Najbardziej zaintrygowały mnie zapachy z limitowanej Halloween'owej edycji: Witche's Brew oraz Candy Corn.
Witche's Brew to zapach przyprawionego egzotycznego patchouli, ale co to dokładnie znaczy... Spodziewałam się czegoś intensywnego i ostrego, a wyczuwam tu taki neutralny ziemisty zapach z odrobiną goździków. Sam wosk wygląda trochę upiornie i spodziewałam się czegoś naprawdę konkretnego, ale delikatnie się zawiodłam.
Candy Corn to połączenie zapachu cukierków z aromatem słodkiej kukurydzy. I tu od razu przychodzi mi na myśl " Cukierek, albo psikus" :P Czuję słodki, a jednocześnie delikatny zapach kukurydzy. Najbardziej intensywny jest zaraz po zapaleniu, potem tak jakby się wycisza. Słodki, ale nie przesłodzony. Bardzo mi się podoba.
Woski kosztują 6 zł za sztukę, a samplery 9 zł. Wszystko dostępne w sklepie HomeDelight.
A to już woski, których recenzje pojawią się w przyszłym tygodniu. Czego jesteście ciekawi najbardziej?
Zakupiłam też kilka typowo świątecznych wosków, takich jak Christmas Ev, Christmas Memories czy Snowflake Cookie, ale muszą jeszcze trochę poczekać. Nie lubię zbyt szybko wprowadzać atmosfery Świąt, ponieważ psuje to całą magię.
Wracając do wpisu, skuszona zniżką w sklepie HomeDelight zakupiłam kilka wosków oraz sampler. Wybrałam 2 Halloween'owe zapachy, kilka świątecznych oraz moje ulubione.
Najbardziej zaintrygowały mnie zapachy z limitowanej Halloween'owej edycji: Witche's Brew oraz Candy Corn.
Witche's Brew to zapach przyprawionego egzotycznego patchouli, ale co to dokładnie znaczy... Spodziewałam się czegoś intensywnego i ostrego, a wyczuwam tu taki neutralny ziemisty zapach z odrobiną goździków. Sam wosk wygląda trochę upiornie i spodziewałam się czegoś naprawdę konkretnego, ale delikatnie się zawiodłam.
Candy Corn to połączenie zapachu cukierków z aromatem słodkiej kukurydzy. I tu od razu przychodzi mi na myśl " Cukierek, albo psikus" :P Czuję słodki, a jednocześnie delikatny zapach kukurydzy. Najbardziej intensywny jest zaraz po zapaleniu, potem tak jakby się wycisza. Słodki, ale nie przesłodzony. Bardzo mi się podoba.
Woski kosztują 6 zł za sztukę, a samplery 9 zł. Wszystko dostępne w sklepie HomeDelight.
A to już woski, których recenzje pojawią się w przyszłym tygodniu. Czego jesteście ciekawi najbardziej?
Zakupiłam też kilka typowo świątecznych wosków, takich jak Christmas Ev, Christmas Memories czy Snowflake Cookie, ale muszą jeszcze trochę poczekać. Nie lubię zbyt szybko wprowadzać atmosfery Świąt, ponieważ psuje to całą magię.
Też strasznie nie lubię jak już na początku grudnia, zaraz jak zniknął ze sklepów znicze to pojawiają się ozdoby świąteczne.. w radiu już słyszałam piosenkę świąteczną, tylko nie pamiętam tytułu, bo od razy przełączyłam stacje! To straszne :(
OdpowiedzUsuńGrrrr. Lidl w tym roku wypuścił Świąteczny asortyment już we wrześniu, to dopiero paranoja ! :/
OdpowiedzUsuńBlack Cherry też ostatnio kupiłam ;)
OdpowiedzUsuńoo :D
OdpowiedzUsuńuwielbiam je, kupiłam sobie ostatnio zapas, jak byłam w wawie :)
OdpowiedzUsuńMuszę w końcu zakupić sobie te woski!:D
OdpowiedzUsuńBardzo mnie ciekawi candy corn, bo jestem wielkim fanem kukurydzy:)
OdpowiedzUsuńChristmas Memories cudowny <3 ja już zaczełam wprowadzać atmosferę świat :D nie wytrzymałam...
OdpowiedzUsuńWidzę u Ciebie zapach natures paintbrush, a że jestem yankee maniaczką odczuwam lekki szok, że widzę go pierwszy raz :( skąd go masz?
Kochana, wosk mam z HomeDelight.pl
UsuńMam ten wosk Candy corn, jak dla mnie pachnie palonym cukrem jeszcze z jakimś dodatkiem.. w sumie fajny jest :)
OdpowiedzUsuńte halloweenowe jakoś mnie nie przekonują;)
OdpowiedzUsuńfajne :)
OdpowiedzUsuńja aktualnie czekam na moje zamówienie i już nie mogę się doczekać, aż paczuszka przyjdzie. Z tych dóch zainteresował mnie ten pomarańczowy :)
OdpowiedzUsuńNie dziwię się, mam tak samo, kiedy oczekuję na paczuszkę na paczuszkę :) Candy Corn polecam!
Usuńmnie się jeszcze nie udało załapać na halloweenowe zapachy ;-(
OdpowiedzUsuńJa już natknęłam się na kalendarze adwentowe w Tesco :/ I to zdecydowanie przeginka. Zapach kukurydzy zupełnie do mnie nie przemawia, może dlatego, że nie znoszę popcornu ;D Ale jestem bardzo ciekawa całej reszty. Żałuję, że nie ma u mnie YC stacjonarnie, bo wtedy łatwiej byłoby mi jakoś rozbudowywać kolekcję. W ciemno jednak nie kupuję takich rzeczy :)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa Pink Sands i Honey Blossom ;)
OdpowiedzUsuńale uroczy wygląd YC :)
OdpowiedzUsuńZastanawiałam się nad zamówieniem tej kolekcji Halloweenowej, ale mam tak dużo YC, że sobie jednak darowałam :P.
OdpowiedzUsuń